Puls Biznesu, autor: Jacek Kowalczyk, 2010-02-03
Zagranica ma mało amunicji
Inwestorzy wreszcie traktują Polskę jako inwestycyjny raj. Ale brakuje im pieniędzy.
Lepsze postrzeganie Polski przez inwestorów zagranicznych sprawiło, że mamy szansę na zgarnięcie większego udziału w globalnym kapitale do zainwestowania. Będziemy mieli lepszą pozycję przy "dzieleniu tortu". Szkoda tylko że kiedy już udało nam się zająć dobre miejsce przy stole, ten tort jest taki mały. - W najbliższych latach to raczej będzie torcik niż tort. W 2009 r. pieniędzy, które były przeznaczone na zagraniczne inwestycje, gwałtownie ubyło i niestety w 2010 r. ich wartość specjalnie nie wzrośnie. Spadek popytu sprawił, że firmy mają niewielką motywację do otwierania bądź przejmowania nowych fabryk - mówi Marcin Mróz, główny ekonomista Fortis Banku.
- Część firm może inwestować u nas, żeby dzięki tańszej pracy obniżyć koszty produkcji. Jednak większość takich projektów lokowanych będzie w krajach azjatyckich. Do nas trafi margines - dodaje Marcin Mróz.
Eksperci sądzą, że dobrym wynikiem będzie, jeśli do Polski napłynie w 2010 r. tyle inwestycji zagranicznych co w 2009 r. (około 8 mld EUR).
