Puls Biznesu, autor: Jacek Kowalczyk, 2010-05-11

Pożar w strefie euro na razie ugaszony


Mimo porozumienia w sprawie pakietu ciągle nie wiadomo, kto kogo będzie wspierał. Polska jest jednak w grze.

Uchwalony przez unijnych ministrów finansów mechanizm płynnościowy za 750 mld EUR to największy tego typu program w historii świata. W dodatku Europejski Bank Centralny (EBC) podjął bezprecedensową decyzję, że będzie wykupywał papiery skarbowe zagrożonych państw.

Kryzys wiarygodności strefy euro nie został jednak całkowicie zażegnany. Do końca ustalone zostały bowiem tylko kwoty programu (440 mld EUR - gwarancje, 60 mld EUR - funduszu pożyczek, 250 mld EUR - pożyczki Międzynarodowego Funduszu Walutowego). Cała reszta to ciągle zagadka. - Padła tylko suma, a szczegółów mamy jak na lekarstwo - mówi Marcin Mróz, główny ekonomista Fortis Banku w Polsce. Nie wiadomo na przykład, kto na fundusz będzie się zrzucał i kto z niego będzie korzystał. Z założenia przeznaczony jest dla krajów strefy euro. Dlatego niejasny jest udział krajów spoza Eurolandu. Na razie jednoznacznie od inicjatywy odcięli się Brytyjczycy. Uczestnictwa w programie nie wykluczają natomiast Szwedzi i Polacy - Z punktu widzenia ekonomicznego ponoszenie kosztów bez udziału w zyskach nie ma sensu. Być może są jednak przesłanki pozaekonomiczne (np. nasze aspiracje przystąpienia do strefy euro), dla których warto się nad tym zastanowić - mówi Marcin Mróz.

Logowanie

rejestracjazapomniałeś hasła?

© 2010 Fortis Bank Polska SA