Gazeta Wyborcza, autor: Patrycja Maciejewicz, 2010-06-01
Rośniemy wolniej
Inwestycje zawodzą, konsumenci wspierają. Polski PKB w I kw. urósł o 3 proc. Który silnik pociągnie naszą gospodarkę w tym roku?
Ekonomiści nie obawiają się, by w tym roku nasze wydatki przestały być jednym z głównych motorów napędzających gospodarkę. - Bezpieczeństwo zatrudnienia to główna podstawa decyzji zakupowych. Nie boimy się zwolnień, bo największa fala już za nami - tłumaczy Marcin Mróz, główny ekonomista Fortis Banku.
W I kwartale gwałtownie skurczyły się inwestycje - w porównaniu z I kw. 2009 r. aż o 12,4 proc. Ekonomiści nie mają wątpliwości, że kulą u nogi okazała się sroga i śnieżna zima. Wiele budów i remontów trzeba było wstrzymać, bo niemożliwe było prowadzenie prac przy mrozie przekraczającym 20 st. C.
- Pogoda to jedno. Z drugiej strony firmy nie potrzebują jeszcze na gwałt inwestycji, bo wykorzystanie istniejących mocy produkcyjnych jest umiarkowane - wyjaśnia Marcin Mróz.
W tamtym roku chwaliliśmy się i chcieliśmy świecić przykładem - nie dość, że jako jedyni w Europie nie daliśmy się recesji, to z kwartału na kwartał nasz wzrost PKB niemal się podwajał. Te wspaniałe osiągnięcia jednak się skończyły. W I kwartale tego roku mieliśmy 3procentowy wzrost gospodarczy - wyhamował w porównaniu z 3,3 proc. z końcówki 2009 r. Jaki będzie cały 2010 rok?
Marcin Mróz jest zdania, że możemy liczyć na 3 proc. wzrost PKB w całym roku.
